Dodatek ilustrowany do blogu Warszawa
Blog > Komentarze do wpisu

Bukowińska 20

Kamieniczka stoi tuż przy metrze Wilanowska. Stała się zawalidrogą, bo znalazła się na osi przedłużenia KEN z Ursynowa do ulicy Puławskiej
warszawa



























Prawdopodobnie miasto posesji nie wykupiło, bo oferowało właścicielom śmieszne pieniądze. W okolicy przy Abramowskiego za jeden metr gruntu developer dawał podobno około 40 tys.
warszawa



























Szkoda mi tej willi. Bardzo lubię mansardowe dachy a dom ma zgrabne proporcje i na pewno pamięta czasy, gdy tu były pola i ogrody..
warszawa



























piątek, 18 stycznia 2013, eela

Polecane wpisy

  • Pilicka 17

    Willa chyba z lat 30-tych. Stoi na roku Lenartowicza i Pilickiej. W tej chwili opustoszała. Jeszcze w ubiegłym roku od strony Pilickiej mieszkał jakiś zbieracz

  • Bukowińska dolna

    Bukowińska dolna prawie polną drogą prowadziła do al. Wilanowskiej. To jest pogranicze Szop Polskich i Niemieckich, dawne półwiejskie tereny mokotowskie. Niedł

  • Bukowińska 24

    Jest to tzw. Pawiówka zaprojektowana przez Franciszka Marię Lanciego i wybudowana w 1850 roku. Ze względu na tragiczny stan została przez prywatnego inwestora r

  • ul. Racławicka 94 - Mokotów

      Czysty modernizm przy ul. Racławickiej 94 z 1938 r. Zaprojektował go Stanisław Mizerski dla znanego pilota Bolesława Orlińskiego (1899-1992), który w 19

  • ul.Tenisowa 8 - Mokotów

    ul.Tenisowa 8 na Mokotowie - naoczny świadek Powstania Warszawskiego Kamienica powstała w 1935 roku i jest zaliczana do pereł przedwojennego modernizmu. To tut

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
cover_w
2013/02/08 14:25:02
Blokowisko zeżarło klimat, szkoda.
-
eela
2013/02/08 15:02:48
Tak, koszmarne miejsce. U nas każdy może budowac co chce i jak chce. Cała skarpa została zasłonięta.
Można było drogę poprowadzić z ominięciem tego domu. Ładnie wyglądają wille wśród blokow. Zawsze mi trochę ludzi, którzy w nich mieszkają od pokoleń, szkoda. Tracą wszystkich sąsiadów.
-
hrabia_piotr
2013/02/11 18:40:09
Też ją obfotografowałem i wrzucę u siebie zdjęcia, bo długo to my się chyba jej widokiem nie pocieszymy...
-
eela
2013/02/12 21:13:55
Oj tak, a wystarczyłoby drogę troche przesunąć.
Piotrze, wybierz się na Potok mokotowski (przy metrze Wilanowska). Tam juz prawie nikt nie mieszka, wysiedlili ludzi. Rozmawiałam z panem, który tam mieszka. Na polach będa budowac domy. Pewnie takie koszmarne jak na skarpie.
-
Gość: oskard, *.adsl.inetia.pl
2013/02/15 20:10:14
Poważnie? :o
Oj, to niedobrze. Ale w którym miejscu dokładnie? Ulica Potoki, Bocheńska, czy Bukowińska?
Z tego co wiem to w miejscu pierzei domków po nieparzystej stronie Bukowińskiej nie można nic nowego stawiać, bo tam metro jest pod spodem. Bocheńska ma być parkową alejką, a na Potokach przyszła zabudowa w MPZP jest określona jako ekstensywna. A tu nagle osiedle... chyba że ktoś komuś coś dał w zamian za takie obejście planów...
-
eela
2013/02/15 20:38:51
Na Potokach zostały tylko chyba dwa domy (drewniany pomalowany na brązowo i ten bliżej al. Wilanowskiej), reszta pusta. Na tych polach maja być domy.
Jest dom na skrżyżowaniu Potoków, Bocheńskiej i Jaśminowej, jeden dom oszalowany na biało na Jasminowej i na Bochenskiej górnej dwa ale jeden to rudera i na pewno zostanie rozwalony. Na Bocheńskiej dolnej pod skarpą jest dom z gołębnikiem i ta stara drewniana chałupa z zielonym gankiem.
-
eela
2013/02/15 20:40:45
I jeszcze są dwa albo trzy domy na Jaśminowej ale bardziej na północ. Może jeszcze coś stoi w chaszczach, nie sżłam do konca.
-
Gość: oskard, *.adsl.inetia.pl
2013/02/17 01:22:17
Aha, czyli na polach po północnej stronie Potoków. A tu pół biedy - tam i tak nic nie ma, a i uprawy jakieś niewielu tam ma. Ale żal tej przestrzeni... Mam tylko nadzieję że będzie to faktycznie zabudowa ekstensywna, jak w planach, a nie betonowe monstrum jak to na skarpie, przy Bukowińskiej.
Ta rudera to chyba wiem - taki z dachem pulpitowym, obudowany dookoła szarymi cegłami? Widać właściciel chciał nowy sobie zbudować, zgromadził z 10 (!) kaloryferów (leżą przed domem) i nic. Funduszy pewnie zabrakło, pozwolenie wygasło... Swoją drogą domek przyjemny, bardzo "targówczański" - taka jednospadowa, drewniana bida, okna sześciokwaterowe (typowo przedwojenne), sprawdzam go kiedyś na ortofoto... powojenny! :o W dodatku postawiony w miejscu murowańca, podobnego jak ten dworek na Potoki 3 (bez ganku). Tylko że wojnę przetrwał w stanie spalonym, ale można było odbudować. Po co od nowa postawili, w dodatku drewniany?
A nie ma już na Bocheńskiej dolnej tego zaraz po prawej, białego? Stał na rogu bezimiennej drogi, tuż przed wiejską chatą nr 10. Miał chyba nr 4, albo 6...
Jeszcze są dalej, już jak się wejdzie schodkami na skarpę i dalej idzie wzdłuż jej brzegu to widać Bocheńską 16 (wpół zawalony) i 18 (z dwuspadowym, czerwonym dachem). One nie mają ulicy - żeby dojść do jednego, trzeba przejść przez podwórko drugiego. Kiedyś rozmawiałem ze starszą mieszkanką 18-tki, i powiedziała że przez te bloki na Cieszyńskiej naruszyła się skarpa i tak przez lata zsuwała, zsuwała, aż Bocheńską zasypała. Bo kiedyś ulica ta ciągnęła się (jako jezdnia) aż do skoczni, dzisiaj ciągnie się, ale już tylko rząd adresów, a jezdnię (a właściwie dróżkę) zasypało. Skarpa zatrzymała się na ścianie 18-tki i nie wiadomo co będzie dalej... To nie jest bunkier z betonu, może nie wytrzymać:(
A na Jaśminową chyba nie ma po co iść - chyba że dla krajobrazu. Tam głównie działkowe domki są (jeśli jeszcze coś tam zostało). Nigdy raczej nie miała zabudowy - była tylną granicą pól Szop, których całą zabudowa koncentrowała się wokół Bocheńskiej. Po wojnie też chyba nic nie powstało, oprócz tych dwóch wspomnianych przez Ciebie na samym jej początku (vis-a-vis końcówki Potoków).
pozdrawiam
-
eela
2013/02/20 19:48:26
Przed chałupa po prawej stronie coś jest ale nie pamiętam co. Przed samą chałupa stoi stodoła ale nie wiem czy należy do chalupy czy do wczesniejszego domu. Po lewej stronie jest domek i gołebnik z ptakami. Te dwa domy tuz pod skarpa widziałam tylko nie wiedziałam jak tam dojść. Może jeszcze się wybiorę.
Jest gdzies do wglądu plan zagospodarowania tego rejonu?
-
Gość: oskard, *.adsl.inetia.pl
2013/02/28 18:10:06
Ta stodoła to dziesiątki jest, czyli słynnej chatki:). Ten domek vis-a-vis niej (ten z gołębnikiem, albo tuż za nim), ten z dwuspadowym dachem krytym kolorowymi łuskami dachówki bitumicznej, też jest przedwojenną chatą, tylko niestety przekształconą. Okna nowe, elewacja otynkowana, więc nie wiadomo czy szalowany był deską, czy z gołych belek jak 10-tka.
A do tamtych się nie da ot tak dojść, przechodząc ulicą obok. Trzeba po prostu nakierowując się na nie, zejść w dół, najlepiej od północy - tamtędy docierają ich mieszkańcy. Ale trudno wówczas pozostać niezauważonym... To dróżka tylko do tego z czerwonym dachem, więc jak właściciele zobaczą kogoś na niej, nie będą mogli pomyśleć że ot, akurat ulicą przechodzi;) Tylko raczej skojarzą go z "gościem". Ta ścieżka zaczyna się obok szkoły nr 33 na Cieszyńskiej i zakręca ostro na południe gdy dojdzie do skarpy (widać ją na mapach google).
Do zawalonego można trafić tylko przez działkę tego z czerw. dachem, i widoczna będzię tylko jego szczytówka, więc najlepiej go objąć w obiektywie po prostu, podchodząc do urwiska niedaleko od tego schodkowego zejścia ku 10-tce i całej reszcie, stanąć jak się da najbliżej (i najniżej) na skarpie - dużo drzew rośnie na zboczu, więc jest się czego przytrzymać;)
Aha, przypomniało mi się - na Jaśminowej był domek, i to sprzed wojny - sam pośród pól, (stał na wsch. krańcu pola tego domku z czerw. dachem - w tej gęstej kępie) ale w 2005 widać na zdjęciu tylko jego liche resztki, trudno nawet nazwać to ruinami, więc nie sądzę żeby do dziś coś zostało po nim:(
Plan miejscowy jest na ortofotomapie. Wchodzi sie w ten ogólny serwis mapowy - www.mapa.um.warszawa.pl/mapa/Mapa.aspx?service=Today , wybiera w "dostępnych serwisach" plany zagospodarowania i tam konkretny region, chyba prawym przyciskiem... nie pamiętam, w każdym razie musi być strzałka, nie łapka - tylko wtedy zadziała.
Nie jest to widok pocieszający - wszystko ma "iksa", ale przecież nie jest to rozbiórka pod trasę, więc czas baaaardzo nieokreślony, dopóki komuś nie obrzydnie tam życie i nie wyprowadzi się. A zabezpiecza to tę enklawę przed gargamelami;) - bo istniejące są do rozwałki, a nowych zakaz stawiania, to teren tzw. zieleni parkowej, czy cuś. Oby przetrzymały do przedawnienia planu, może ktoś w końcu dostrzeże ich wartość, i ogólnie - wyjątkowość całego zakątka, zwłaszcza z uwagi na to, że jest w granicach stolicy:) By zobaczyć taką wieś, każdy myśli że trzeba pojechać w Bieszczady... fajnie mieszkać w stolycy;) - mieście o tylu niesamowitych obliczach. Niedawno nawet skocznia była, jako dopełnienie tego "górskiego" klimatu:D
pozdrawiam